Migracje wewnętrzne
DYPLOM zawodowy snycerki plastyczki
W pracy dyplomowej „Migracje wewnętrzne” stworzyłam monumentalną, dwumetrową formę rzeźbiarską inspirowaną sylwetką ryby – krokodyla. To nie jest realistyczna reprezentacja zwierzęcia, lecz metaforyczna skorupa – ciało, które niesie w sobie ślady drogi, pamięć, rytuały i przemianę. Rzeźba jest rodzajem totemu – symbolicznego wehikułu, który opowiada o ruchu wewnętrznym: o dojrzewaniu, zmianach, powrotach do siebie.
Materiałem bazowym było drewno lipowe – miękkie, chłonne, podatne na działanie dłuta. Pokryłam je kolorystycznie bogatą warstwą lazur i pigmentów – zieleń, czerwień, oranże i błękity układają się w geometryczne wzory, przywodzące na myśl mapy, tatuaże, skórę zwierzęcia. Każdy ornament został wycięty ręcznie i zamalowany z dbałością o detale – praca trwała kilkadziesiąt godzin i była dla mnie doświadczeniem medytacyjnym.



Teza tej pracy to pytanie o to, co się w nas porusza, kiedy stoimy w miejscu. Co migruje w naszych ciałach, emocjach, pamięciach? Gdzie mieszkają nasze wewnętrzne rzeki? Forma ryby, istoty poruszającej się między światami (wody i lądu, snu i jawy), była dla mnie idealnym nośnikiem tej opowieści.
To rzeźba, którą się omija, obchodzi, podziwia z każdej strony – ale również taka, która „patrzy” na widza. W jej oku odbija się każdy, kto na nią spojrzy.
Od najmłodszych lat tworzę – z potrzeby ruchu, dotyku i pracy z materią. Wychodzę z pozycji snycerki i rzeźbiarki. Znam ciężar narzędzia, opór drewna, zapach politury. Snycerstwo nauczyło mnie szacunku do materiału, dyscypliny i fizycznej obecności w procesie twórczym. Moje ciało pamięta rytm dłuta i siłę uderzenia młotka. To wszystko tworzy mój język – organiczny, fizyczny, nielinearny.
